Jedwab – tkanina cenniejsza niż złoto

jedwab

Przeglądając propozycje dobrych sklepów odzieżowych, bardzo często wzrok przykuwają produkty wykonane z naturalnego jedwabiu. Zachwyca nas ich szlachetność oraz niepowtarzalne uczucie, jakie dają podczas kontaktu z ciałem. Za tą lekkość, zwiewność i fantastyczne barwy godzimy się zapłacić wygórowane ceny. Moda na jedwab sięga 2600 roku p. n. e. i nic nie wskazuje na to, by miało się to kiedykolwiek zmienić.

chiny jedwab

Jak głosi chińska legenda, wszystko zaczęło się ok. 2700 roku p. n. e. od cesarzowej Xi Lingshi, żony władcy Huang-di. Pewnego dnia udała się ona do pałacowego ogrodu, by osobiście sprawdzić co niszczy drzewa morwy. Jak się okazało, liście zostały objedzone przez larwy, które następnie zbudowały wokół siebie kuliste białe kokony. Zadziwiona cesarzowa zaniosła kilka białych kulek do pałacu, aby obejrzeć je dokładniej. Nie do końca wiadomo, czy to na wskutek przypadku, czy też celowo – jeden z kokonów znalazł się we wrzącej wodzie. Wtedy też władczyni zauważyła, że odwinęła się z niego delikatna, niemal przezroczysta przędza. Postąpiła więc tak samo z pozostałymi kokonami, zaś z powstałej w tej sposób nici utkała mężowi wspaniałą szatę, dając początek produkcji jedwabiu. Cesarzową XI Lingshi uznaje się za opiekunkę jedwabnictwa, a tradycyjni producenci jedwabiu z Chin modlą się do niej po dziś dzień.

Przez wiele stuleci proces pozyskiwania jedwabiu stanowił najpilniej strzeżoną tajemnicę Chin, zaś sam handel tym materiałem był solidnym filarem ówczesnej gospodarki państwa. Jedwabne szaty stały się wyznacznikiem najwyższego statusu społecznego. Ze zdobionego złotem i kosztownościami jedwabiu (brokatu) produkowane były królewskie szaty. Co ciekawe, jedwab znajdował szerokie zastosowanie nie tylko w przemyśle odzieżowym. W dawnych Chinach używano go między innymi jako waluty. Eksport materiału na Zachód odbywał się Jedwabnym Szlakiem, a fenomen jedwabiu powoli ogarniał antyczną Europę. Jednym z największych propagatorów mody na jedwabne szaty był niewątpliwie Marek Aureliusz, który od 176 roku organizował aukcje, gdzie licytowano chińskie jedwabie. Owiane tajemnicą tajniki produkcji poznano dopiero za czasów cesarza Justyniana I. Z jego inicjatywy dwoje nestoriańskich mnichów, w zamian za sowitą nagrodę, przemyciło jajeczka jedwabników wewnątrz kosturów do Konstantynopola. Tak zakończył sie trwający przez ponad 3 tysiące lat monopol Chin na produkcję jedwabiu. W XVIII techniki otrzymywania cennej tkaniny stały się powszechnie znane na terenie całej Europy.

Wytwórców jedwabiu w antycznych Chinach obowiązywały surowe zasady. Przede wszystkim zachowanie skupienia oraz czystości ciała i ducha. Osoba taka nie mogła spożywać alkoholu, czy też używać perfum. a samo miejsce hodowli jedwabników okadzano ziołami w celu dezynfekcji. Wszystkie te rytuały miały na celu zapewnienie jak najwyższej jakości produkowanej tkaniny.

1280px-Silk_worm_adult01 Bombyx_mori_001

Początkowo jedwab pozyskiwano jedynie wiosną, ponieważ taki był naturalny cykl życia jedwabników morwowych. W dzisiejszych czasach sprzyjające wylęgowi larw warunki można stworzyć nawet 6 razy w roku. Samica jedwabnika składa do 500 jajeczek, które podgrzewa się do temperatury 27 stopni Celsjusza. Właśnie wtedy z jajeczek wylęgają się żarłoczne larwy. Przez następny miesiąc każda z nich pożre 500 kg posiekanych liści morwy, a jej masa ciała powiększy się 10 tys. razy. Początkowo larwy nie robią nawet przerwy na sen. Bez reszty pochłania je konsumpcja liści, aby w ostatniej fazie wzrostu nabrać energii do przędzenia kokonu. Larwy jedwabnika posiadają gruczoły przędne, dzięki którym są w stanie wytwarzać oprząd. Budowa kokonu trwa do 3 dni. Jego kształt, barwa i wielkość zależą od rasy jedwabnika. Może być owalny lub kulisty, zaś kształtem przypomina błyszczące jajeczko. Po 16 dniach wydobywa się dorosły motyl. Jednak rozerwanie kokonu nieodwracalnie uszkadza cenną nić, dlatego po 8 dniach kokony poddaje się procesowi zamrażania.

Aby wytworzyć przędzę o odpowiednich parametrach, należy połączyć ze sobą 3 pasma. Na jeden motek przędzy składa się więc do 600 metrów nitki, zaś na jeden gram jedwabnej nici potrzeba 15 kokonów.

Dlaczego kochamy jedwab?

Na nasze zamiłowanie do jedwabiu składa się szereg przyczyn. Jest to jedno z najcieńszych włókien występujących w przyrodzie. Specyficzna budowa włókna sprawia, że tkanina załamuje światło i delikatnie lśni. Elastyczna substancja zawarta w jedwabiu odpowiada za jego wytrzymałość oraz odporność na odkształcenia. Nie bez znaczenia są także właściwości higroskopijne tkaniny. Odzież jedwabna bardzo dobrze wchłania wilgoć oraz oddaje ją powietrzu, przez co noszenie takich ubrań przyjemnie chłodzi w upalne dni. Jednak mało osób zdaje sobie sprawę, że jedwab świetnie zatrzymuje ciepło. Odzież wykonana z jedwabiu będzie grzała niemal tak mocno jak ta z wełny! Na koniec informacja dla alergików: jedwab nie wywołuje alergii ani nie podrażnia skóry.

Źródła:

1234.