Z historii krawiectwa…

Tailor´s_shop_-_Werkstatt_2

Umiejętność szycia, jako łączenia ze sobą materiałów przy pomocy igły, znana jest człowiekowi od czasów paleolitu, czyli 30 tysięcy lat przed naszą erą. Oczywiście, w tamtych czasach nie było mowy o aspektach takich jak krojenie, czy modelowanie ubioru. Jedyną funkcją, jaka spełniała odzież była ochrona przed zimnem i zwiększenie szans na przeżycie w niesprzyjających warunkach. Stąd też pierwsze ubrania, które wyprodukował człowiek wykonane były z ciepłych skór i futer upolowanej zwierzyny.

W starożytnym Egipcie, Grecji oraz Rzymie produkcją ubrań zajmowali się niewolnicy oraz służba. Posiadanie takiej umiejętności było wskazane, jednak w żaden sposób nie gwarantowała większego prestiżu czy wynagrodzenia.

Początki zawodu krawca, czyli rzemieślnika zajmującego się konstruowaniem, krojeniem a także szyciem odzieży sięgają XII wieku. Pierwsza wzmianka o cechu krawców w Polsce pochodzi z Warszawy z 1282 roku, natomiast termin krawiec w oksfordzkim słowniku języka angielskiego po raz pierwszy pojawił się w 1297 roku. Do tego czasu krawcy, krojczy, tkacze oraz inni rzemieślnicy związani z produkcją odzieży ustabilizowali swe wpływy w Europie.

Dobry krawiec otrzymywał staranne wykształcenie. Krawiec rzemieślnik pod nadzorem czeladnika uczył się przez trzy lata. Po wyzwoleniu się na czeladnika, otwierał własny warsztat i w dalszym ciągu doskonaląc nabyte umiejętności, przygotowywał się do uzyskania stopnia mistrza. Do umiejętności mistrza należało uszycie szat liturgicznych (ornat, alba, habit), płaszcza doktorskiego, czy też sukni wierzchniej według wzoru wskazanego przez klienta, ponieważ to właśnie mistrzowie odpowiadali za potrzeby odzieżowe całych miast. Z czasem sztuka krawiecka stawała się coraz bardziej skomplikowanym i zazdrośnie strzeżonym rzemiosłem.

Średniowieczne krawiectwo dzielono na płócienne (męskie) i jedwabne (damskie), który to podział w późniejszym czasie przekształcił się w  krawiectwo ciężkie i lekkie. Następny podział krawiectwa został niejako wymuszony przez coraz dalej idącą specjalizację oraz rosnące znaczenie klas społecznych. I tak zastosowano podział na krawiectwo klasztorne, dworskie, folwarczne, miejskie i wiejskie.

W Polsce krawiectwo wiejskie było rzemiosłem powszechnie spotykanym. Niemal w każdej rodzinie był krawiec, który we własnym zakresie szył bieliznę oraz okrycia jesienne i wiosenne dla swych krewnych. Jedynie odzież zimowa z ciężkiego sukna powierzana była warsztatom krawieckim. W tym czasie wszelkie prace krawieckie wykowywane były ręcznie, przy użyciu igły i nitki.

W średniowiecznej Europie ubiór traktowano jako sposób ukrycia ciała (luźne szaty o prostym kroju, wykonane z jednego lub dwóch kawałków materiału), ale także okazanie statusu społecznego. Dlatego też możnowładcy nosili szaty z bogato zdobionych tkanin, które były starannie skrojone i zszyte. Produkcją szat trudniły się zastępy mankietników, koronkarzy, bieliźniarzy, szwaczy oraz oczywiście krawców. Renesans to okres, w którym uwaga skupiła się na ludzkim ciele. Luźna szata średniowiecznego szlachcica została skrócona i zwężona. Nowy styl nakazywał ukazanie piękna ludzkiego ciała za pomocą odpowiednich cięć i drapowania materiału. Wymagało to stosowania coraz bardziej zaawansowanych technik krawieckich. Można powiedzieć, że właśnie wtedy narodziła się moda.

Wraz ze zwiększającym się popytem na odzież skomplikowaną, wyodrębniły się poszczególne specjalizacje rzemiosła na krawców szyjących wyłącznie suknie, kontusze, czy też szarawary. Wybrana specjalizacja ściśle łączyła się ze stanem majątkowym i prestiżem krawca. Królewscy krawcy niejednokrotnie byli więzieni w zamkach, a nawet mordowani. Powód? Znali przecież niedoskonałości ciała monarchy.

Rzemiosło krawieckie prężnie rozwijało się początkowo we Włoszech i Hiszpanii, jednak za pierwszą stolicę mody należy uznawać Francję za panowania Ludwika XIV. Wtedy właśnie modni mężczyźni z całej Europy tłumnie przybywali do Paryża, gdzie szyli garderoby. Jak wyglądał ówczesny modny strój? Duża ilość ozdób, kokardek, na głowie pudrowana peruka, a na stopach buty z srebrną klamerką. W połowie XVII wieku miał miejsce wielki przełom w modzie męskiej. Mężczyźni zrezygnowali z tradycyjnego stroju (złożonego z rajstop, koszul i peleryny) na rzecz nowoczesnego ubioru złożonego z płaszcza, kamizelki i spodni.

W Anglii natomiast dominował nurt praktyczny. Suknie uszyte z niezliczonych jardów jedwabnego brokatu stały się symbolem złego gustu, a stroje ziemskiej arystokracji przybierały coraz bardziej stonowaną formę. W XIX wieku nawet dwór na czele z królem i królową ubierali się niemal tak samo jak mieszczanie, zaś znakiem rozpoznawczym tego okresu stały się meloniki, parasole oraz połyskliwe czarne fraki – atrybuty angielskiego dżentelmena.

Wraz z nastaniem nowej mody, angielscy krawcy stali się najbardziej cenionymi ekspertami w dziedzinie produkcji odzieży. Krawiec angielski specjalizował się w szyciu odzieży wełnianej. Do perfekcji opanowano sztukę dopasowywania ubioru do sylwetki, zaś powstałe w ten sposób nienagannie skrojone garnitury zyskały renomę w całej Europie. Umiejętnie skonstruowana marynarka nie tylko ukrywała niedoskonałości sylwetki, ale także była niezwykle wygodna w noszeniu.

Obecnie większość szwów wykonują maszyny, jednak w dalszym ciągu za bardziej prestiżowe uznaje się produkty wykonane ręcznie. Mimo dominacji odzieży szytej na masową skalę i bardzo często w niskiej jakości, popyt na ubrania wykonane na miarę nie maleje. Mistrzowie krawiectwa nieustannie dbają o to, by tradycja tego zawodu pozostała niezmieniona, zaś ich najwyższym celem jest produkcja ubrań niepowtarzalnych i najwyższej jakości.

Źródła: 1, 2, 3, 4.